Dwa tureckie zespoły przybliżyły się do półfinału siatkarskiej Ligi Mistrzyń, natomiast VakifBank Stambuł skomplikował sobie do niego drogę przez porażkę z Dynamem Moskwa. Joannę Wołosz i jej Imoco Conegliano czeka wielkie wyzwanie w rewanżu.
W starciu ligi tureckiej i włoskiej, czyli najlepszych rozgrywek kobiecej siatkówki w Europie, na razie mamy wynik 2:0 dla Turcji. Czołowe ekipy Vestel Venus Acibadem Ligi, Fenerbahce Opet Stambuł i Eczacibasi Stambuł, nie miały większych problemów z pokonaniem rywali ze Scandicci i Conegliano na ich terenie.
Siatkarki Carlo Parisiego ugrały przeciwko Żółtym Aniołom (jak nazywa się siatkarki Fenerbahce) jednego seta, ale tego dnia we Florencji rządziły Melissa Vargas Abreu i Samantha Bricio, które zdobyły po 21 punktów. Włoska drużyna umiała się przeciwstawić stambulskiemu gigantowi jedynie przez Isabelle Haak (24 pkt) i choć nie zagrała złego spotkania, już teraz wie, że w rewanżu rozgrywanym w Stambule będzie musiała znieść się na niebotyczny poziom, by pokonać Fenerbahce.
Te same odczucia muszą towarzyszyć Imoco Volley Conegliano, które uległo mimo walki Eczcibasi Stambuł dowodzonemu przez Marco Aurelio Mottę. Tijana Bosković (25 pkt) i Yeon-Koung Kim (14 pkt) niemal samodzielnie rozmontowały do tej pory niezawodną machinę Imoco kierowaną przez Joannę Wołosz (2 pkt).




